6 myśli nt. „The Cliche Games”

  1. ja się po części zgodzę, ale hola hola, uważam, że „Igrzyska śmierci” są jednak o klasę wyżej, niż „Zmierzch” (bo w moim subiektywnym postrzeganiu tego typu filmów nie ma NIC gorszego, niż „Zmierzch” ;))!
    pozdrawiam :)

    1. Nie jesteś pierwszą osobą, która tak reaguje, więc chciałem jeden fakt tutaj postawić jasno – „ALBO ZMIERZCH” miało na celu uświadomienie odbiorcom, że „Igrzyska śmierci” podobnie jak prześmieszna wampiryczna „saga” (buhahah) jest tylko tanim szokerem dla nastolatków, którzy nie wiedzą, że można lepiej. Puścisz ludziom, którzy nie znają nic innego jak ich rówieśnicy wyżynają się w pień, to myślą, że to najlepsza rzecz jaką w życiu widzieli. W momencie, w którym w „Igrzyskach…” Katnis zobaczyła broszkę z ptakiem w mojej głowie pojawiło się „you keep it”, po czym prawie natychmiast to samo padło z ust sprzedawczyni a ja stwierdziłem „ah, więc to będzie taki film, prawda?”.

      Abstrahując już od tego, że przecież moje recenzje „Zmierzchu” są dostępne na blogu i przed oskarżaniem mnie o cokolwiek warto by się było zapoznać. O ile pierwsza część była pisana według starej skali, sam mniej się znałem na kinie to okej, można się czepiać, ale przecież 2 i 4-1 to zgarniają samo dno skali. Poza tym jeśli spojrzysz na te recenzje zobaczysz, że „Igrzyska śmierci” rzeczywiście są o klasę wyżej niż „Zmierzch”, ale warto dodać, że tylko o klasę. Pozdroofki ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>